ROBERT SOTO W LUBAWCE

   

W tym roku po raz trzeci gościliśmy w Lubawce Roberta Soto. Tedwa dni spędzone z Robertem, to był dobry czas. Tradycyjnie z powodu Indian time kilka zaplanowanych rzeczy wypadło z planu, ale to już standard J. A co porabialiśmy w tym czasie?. Byliśmy na spotkaniu z samorządowcami z naszego miasta i gminy oraz na warsztatach kulinarnych w Placówce Wsparcia Dziennego w Lubawce, podczas których Robert uczył dzieci i młodzież jak się robi tacos. Miło spędzaliśmy czas w pięknych okolicznościach przyrody i aktywnie, podczas występu w domu kultury. Poza tym rozmowy, rozmowy, rozmowy. Kto zna Roberta, ten wie jaki to gaduła J Ten pobyt nie mógłby się udać gdyby nie kilka osób. Bardzo chciałbym podziękować szwagrowi Łukaszowi za dwa dni bycia ,,moim językiem”. Piotrowi za to, że mogliśmy jego ,,mustangiem” sprawnie poruszać się po naszych górach. Marcelinie za rewelacyjne tłumaczenie podczas występu i błyskawicznej zgody pomimo tego, że musiała przełożyć własne plany. Dyrektorowi Sławkowi, Rafałowi i Magdzie z domu kultury za świetną organizację imprezy pomimo tego, że było bardzo mało czasu. Szwagierce Magdzie, za pyszną pożegnalną ucztę. Fajnie mieć przyjaciół, na których bezinteresowność można liczyć. Za to wszystko jeszcze raz Wam pięknie dziękuję J. Nie wiem, co Robert zapamięta z tegorocznej wizyty w Lubawce, ale jestem przekonany, że na długo w jego pamięci pozostaną kluski śląskie zrobione przez Dorotkę. Podczas pobytu kilkakrotnie powtarzał, że tak miękkich i pysznych nie jadł nigdy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.